piątek, 5 października 2012

Arachnofobii ciąg dalszy.

Ten temat jest tak powalający że aż musiałem go rozwinąć.
Zacznę od kwestii doboru hipermarketów. O ile takie perełki handlu hurtowo-detalicznego jak Real, Tesco Carefour, Biedronka, nie budzi zbytnich emocji o tyle Społem jest już ciekawostką przyrodniczą, jako marka powoli ginąca a co ciekawe w życiu bym nie przypuszczał że jest to hipermarket supersam to jeszcze ale tylko w produkcjach Barei czy Chęcińskiego.. Ale to jeszcze nie wszystko, Bomi i Alma. Jedna z firm "zmarła śmiercią ekonomiczną" druga właśnie umiera.
Naczelne pytanie czy respondent przewiduje zakupy w tych wesołych przybytkach negocjowalnych promocji. Pytanie jak odległej przyszłości, bo obawiam się że może nie zdążyć.  Kolejna mniej oczywista perełka to zakupy w sieci Netto, ile mnie pamięć nie myli, najbliższe Netto, a w zasadzie jego reklama jest w Nowym Dworze Mazowieckim. Najbliższe w województwie mazowieckim jest w Płocku. Po przebrnięciu tego ustrojstwa pojawia się część poświęcona reklamom.
I pytanie czy widziałem dany plakat jest sensowne o tyle rozmowa na temat tego jest hmm cokolwiek poroniona.
Czy zgadzam się z opinią że :
Jest to reklama :
     - Inteligentna
     - Dowcipna
     - Mam ochotę o niej rozmawiać
     - Nowoczesna
     - przekazująca dużo nowych informacji 
     - omawiam ją z przyjaciółmi

i tym podobne. Respondenci słuchając tego typu bredni dostają białej piany, ja z resztą też. Ale "badacze" nie dopuszczają do siebie myśli że ich twórczość jest biegunowo odległa od rzeczywistości. Zupełnie jak polskie telenowele. Nikt nie przeklina, nikt nie dyskutuje o polityce, za to wszyscy  deliberują na temat nowej oferty kredytowej banku X.